Lato to czas ruchu, światła, podróży i większej ilości bodźców. Więcej słońca, więcej spotkań, więcej planów. Nawet jeśli bardzo czekamy na wakacje — dla organizmu to nadal zmiana.
A ajurweda przypomina nam o czymś bardzo ważnym: każda zmiana zwiększa vatę. Do tego lato jest naturalnym czasem doszy pitta — ognia i ciepła. Dlatego latem łatwiej o przegrzanie, rozdrażnienie, odwodnienie czy zmęczenie nadmiarem intensywności.
I właśnie dlatego w czasie podróży tak ważne jest, żeby nie tylko planować wyjazd, ale też zaopiekować swój układ nerwowy.
Dlaczego podróże podnoszą vatę?
Zmiana miejsca, rytmu dnia, jedzenia, klimatu, snu, długie trasy, lotniska, hałas, klimatyzacja, jet lag — to wszystko działa na organizm bardzo pobudzająco.
Czasem objawia się to subtelnie:
- trudniej zasnąć,
- pojawia się napięcie,
- rozregulowane trawienie,
- większa wrażliwość,
- uczucie chaosu,
- zmęczenie mimo odpoczynku.
A czasem po prostu czujemy, że „nie możemy się odnaleźć” po podróży.
To właśnie język vaty.
Góry, morze, jezioro… a może dalekie podróże?
Ajurweda bardzo ciekawie patrzy na miejsca, do których wyjeżdżamy.
Góry
Górski klimat jest bardziej suchy, chłodny i lekki — dlatego może dodatkowo podnosić vatę. W górach dobrze służą ciepłe posiłki, regularność i regeneracja.
Morze i jeziora
Woda naturalnie koi układ nerwowy i pomaga równoważyć vatę oraz nadmiar pitty. Dlatego wiele osób właśnie nad wodą naprawdę zaczyna odpoczywać.
Las
Las w ajurwedzie można nazwać przestrzenią uziemiającą. Wycisza nadmiar bodźców, uspokaja oddech i pomaga wrócić do siebie.
Gorące kraje
Podróże do bardzo gorących miejsc mogą mocno podnosić pittę. Organizm szybciej się przegrzewa, pojawia się większa drażliwość, zmęczenie czy problemy skórne. W takich miejscach szczególnie ważne jest nawodnienie, odpoczynek i lekkość.
Jet lag z perspektywy ajurwedy
Nagła zmiana stref czasowych to dla organizmu ogromna ilość ruchu i dezorientacji.
Ajurweda interpretuje jet lag jako gwałtowny wzrost vaty.
Dr Vasant D. Lad zaleca kilka prostych sposobów wspierających organizm podczas lotów:
- około godzinę przed lotem przyjąć 2 kuleczki imbirowe lub kapsułki z imbirem,
- regularnie pić wodę podczas lotu,
- ograniczyć kawę i kofeinę,
- po podróży wetrzeć odrobinę ciepłego oleju sezamowego w stopy i skórę głowy.
To małe rytuały, ale często właśnie one najmocniej uspokajają układ nerwowy.
Ajurwedyjskie kuleczki imbirowe
To jeden z moich ulubionych ajurwedyjskich sposobów wspierania organizmu podczas podróży 🌿
Ajurwedyjskie kuleczki imbirowe według przepisu Karoliny i Macieja Szaciłło („Medytujemy”) wspierają trawienie, rozgrzewają organizm i pomagają łagodzić mdłości.
Potrzebujesz tylko: świeżego korzenia imbiru, drobno zmielonego suszonego imbiru.
Imbir zetrzyj na drobnej tarce i wyciśnij z niego sok. Następnie stopniowo dodawaj suszony imbir, aż powstanie gęsta masa. Uformuj małe kuleczki wielkości ziarenka groszku.
To prosty, naturalny sposób, który świetnie sprawdza się szczególnie podczas lotów, długich podróży i zmian klimatu.
Jak zaopiekować się sobą podczas podróży?
W ajurwedzie bardzo ważne jest poczucie stabilności. Dlatego nawet w podróży warto tworzyć sobie małe punkty oparcia.
Pomaga:
- ciepłe, regularne jedzenie,
- picie ciepłej wody,
- mniej pośpiechu,
- więcej snu,
- kontakt z naturą,
- chwila ciszy,
- olejowanie stóp lub ciała przed snem,
- świadomy oddech.
Czasami najlepszym, co możemy zrobić dla organizmu latem, nie jest „zobaczyć więcej”, ale pozwolić sobie naprawdę odpocząć.


