Dlaczego styczeń to czas powrotu do rytmu?
Styczeń często przynosi ze sobą poczucie, że trzeba zacząć od nowa. Wiele osób wyznacza w tym czasie nowe cele, nowe plany, nowe postanowienia. Tymczasem ciało, szczególnie po intensywnym czasie świąt, zwykle potrzebuje czegoś zupełnie innego.
Potrzebuje przewidywalności. Stałości. Rytmu, który pozwala się uspokoić i odbudować.
Z perspektywy Ajurwedy i jogi styczeń nie jest momentem na rozpoczynanie rewolucji. Jest bardzo dobrym czasem, aby skupić się na powrocie do podstaw.
Dlaczego ciało lubi przewidywalność?
Układ nerwowy działa najlepiej wtedy, gdy środowisko jest względnie stabilne. Podobne pory snu i posiłków, powtarzalne rytuały dnia, znane bodźce, to wszystko wysyła do ciała prosty sygnał: jest bezpiecznie.
Ajurweda wskazuje, że zimą narastają i utrzymują się takie cechy, jak chłód, ruchliwość, nieregularność. Ich nadmiar może odbijać się w naszym ciele i prowadzić do wzrostu:
- napięcia,
- rozbieganych myśli,
- zmęczenia,
- trudności z regeneracją.
Odpowiedzią z naszej strony nie powinno być przyspieszanie ani „naprawianie się”, lecz uspokajanie poprzez rytm.
Ajurweda: rytm dnia jako fundament równowagi
Ajurweda od tysięcy lat podkreśla znaczenie dinacharyi, czyli codziennej rutyny. Nie chodzi w niej o sztywny plan dnia, ale o powtarzalność prostych gestów. Zatem jakie elementy będą dawać naszemu ciału poczucie bezpieczeństwa w tym zimowym czasie?
Zimą ciało szczególnie dobrze reaguje na:
- podobne pory snu i pobudki,
- regularne, ciepłe posiłki,
- spokojny poranek i wyciszający wieczór,
- ograniczenie nadmiaru bodźców.
To właśnie regularność, a nie intensywność, wspiera poczucie stabilności i wewnętrznej równowagi.
Joga: powtarzalność zamiast wyzwań
Podobną perspektywę odnajdujemy w jodze. Styczeń nie musi być czasem nowych wyzwań ani dynamicznych planów treningowych.
Dla ciała i układu nerwowego znacznie korzystniejsza bywa:
- ta sama, znajoma sekwencja,
- spokojne tempo,
- regularna praktyka, nawet bardzo krótka.
Powtarzalność w ruchu działa uziemiająco. Ciało szybciej się rozluźnia, gdy wie, czego się spodziewać.
Dlatego zimą warto wybierać praktyki:
- łagodne,
- rozgrzewające,
- prowadzone w spokojnym rytmie oddechu.
Gdzie spotykają się Ajurweda i joga?
Ajurweda i joga spotykają się w codzienności. Nie w spektakularnych zmianach, lecz w małych, regularnych praktykach i rytuałach.
To może być:
- początek dnia, z kubkiem ciepłej wody
- kilka minut ruchu, w ramach spokojnej praktyki,
- chwila świadomego oddechu,
- spokojne domknięcie wieczoru.
Nie po to, by „coś osiągnąć”, lecz po to, by wrócić do siebie.
Styczeń bez presji
Styczeń nie musi być momentem, w którym wszystko zaczynamy od nowa. Może być czasem uspokojenia po intensywnym okresie, stopniowego odnajdywania i powrotu do rytmu oraz odbudowy poczucia stabilności. Ciało nie potrzebuje planu na cały rok. Potrzebuje dnia, który ma znany, powtarzalny rytm.
Bo ciało naprawdę lubi przewidywalność.


