fbpx

Sposoby zachowania energii przez cały dzień

Każdy dzień jest inny. Niekiedy wyskakujemy z łóżka, jesteśmy pełni gotowości do działania. Innym razem brakuje nam energii, czujemy się przytłoczeni obowiązkami, jakie na nas czekają. Jak zachować tu balans? Jak wrócić do równowagi?

Dzieckiem być 😀

Odkąd pojawiły się w moim życiu dzieci, konieczne stało się przetransformowanie wielu dziedzin życia. Przede wszystkim całkiem inaczej zaczął wyglądać mój dzień. Dużo wysiłku włożyłam, aby wprowadzić w życie rutynę, która daje im poczucie bezpieczeństwa. Teraz, kiedy zaczęły mówić, coraz częściej słyszę: „Kiedy będę dorosła, to …:

  • nie będę chodzić tak wcześnie spać,
  • będę robić to co chcę,
  • będę jeść to, na co mam ochotę, nawet jeśli to nie jest zdrowe,
  • nie będę nosić czapki / szala / rękawiczek…”

I tym podobne. Jakże znajomo to brzmi 😀 Będąc dzieckiem nie raz tak samo mówiłam do rodziców. Jak pewnie większość z nas 😉 Wydawało się, że w dorosłym życiu, mając takie same pokłady energii, będziemy mogli robić co chcemy – siedzieć do późna, sięgać tylko po słodycze, czy na mrozie spacerować bez kurtki. A co! 😉

Dzieciom towarzyszy tym przekonaniom tak wiele zapału. Jest to zadziwiające. Każdego kolejnego dnia obserwuję niespożyte pokłady siły i energii. I chciałabym, aby ta dziecięca łatwość regeneracji, ekspresji, ciekawość i energia do życia, towarzyszyła również mi.

Rzeczywistość dzisiejszego dnia

W dorosłym życiu pojawiają się jednak dni, kiedy wstając z łóżka w głowie kłębi się mnóstwo myśli związanych z nadchodzącym dniem i ilością obowiązków, z jakimi przyjdzie mi się zmierzyć. Pomiędzy zajęciami domowymi i zawodowymi, a także czasem poświęconym na ciągłe budowanie trwałej relacji z dziećmi próbuję zjeść zdrowo, znaleźć czas na chwilę medytacji, czy odpoczynku. Próbuję w tym wszystkim odnaleźć balans we wprowadzanej rutynie: posiłków, relaksu, zabawy, snu – zarówno dla dzieci, jak i dla siebie. Zastanawiam się gdzie się podziała ta energia, jaką posiadałam będąc dzieckiem. Wiem, że nie jestem w tym sama – i nie tylko rodzice tak mają 😉

Zdecydowana większość z nas ma wiele obowiązków, zaangażowana jest w mnóstwo projektów. W konsekwencji są dni, kiedy odczuwamy stres osiągający wyżyny. Często zmieniamy priorytety – potrzeby naszego organizmu spychamy na dalszy plan. Wydaje się nam, że możemy nadrobić pewne rzeczy później. Jednak patrząc na dzieci doświadczam, jak ważne miejsce zajmuje zachowanie równowagi i właśnie rutyna.

Dinacharya – ajurwedyjski sposób na zachowanie energii

Dinacharya, czyli codzienna rutyna jest niezwykle ważna. To właśnie konsekwencja działania (kultywowania dobrych nawyków) sprzyja równoważeniu dosz, zachowaniu odpowiedniego agni, a w rezultacie, często uniknięci choroby. Wśród tych nawyków znajduje się: czyszczenie języka, abhyanga (czyli samodzielny masaż), masaż olejowy, suche szczotkowanie, czy płukanie ust niewielką ilością oleju. Istnieje też kilka innych rzeczy, które w prosty i praktyczny sposób wzmocnią poranną rutynę, a także zapewnią stałą energię na cały dzień, której potrzebujesz.

I o ile na przykład masaże wydają się czasochłonne, zwłaszcza te z użyciem olejów, o tyle kolejnych kilka punktów nie zajmie Ci więcej niż około 15 minut. Potraktuj je jako inwestycję w poprawę zdrowia i uzyskania energii do zmierzenia się z wyzwaniami nadchodzącego dnia.

Poranna rutyna dla zachowania równowagi energii

1. Wstawaj ze słońcem, o stałej porze

Za najbardziej pomyślną porę dnia uznaje się okres od 2 do 6 rano. Jest to czas vata. Zawiera się w nim okres Brahmy, który trwa półtora godziny przed wschodem słońca i różni się w zależności od pory roku. Jest to czas, który najlepiej wykorzystać na naukę lub rozwój duchowy. Ważne jest jednak to, iż wschód słońca resetuje dobowy, czy też wewnętrzny zegar organizmu. A to właśnie zsynchronizowanie naturalnych rytmów jest podstawowym elementem zachowania odpowiedniej energii w ciągu całego dnia.

Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych to teoria, która wydaje się niemożliwa do wprowadzenia w życie. Nie rezygnuj jednak z tego punktu ze względu na kiełkujące w głowie wątpliwości. Podejdź do sprawy jak najbardziej realnie. Określ czas na pobudkę, który da Ci rano przestrzeń na uniknięcie pośpiechu. Niech to jest punktem wyjścia dla zapewnienia sobie odpowiedniej ilości snu, ale też zachowania rano równowagi.

2. Medytacja i pranajama

Najkrótsza nawet praktyka pranajamy i medytacji z samego rana przyniesie Ci spokój i pozwoli na zgromadzenie energii. Prana (siła życiowa), w niezwykle łatwy sposób może zostać pochłonięta przez lęki, zmartwienia, natłok myśli. Dlatego zwłaszcza o poranku waży jest oddech i choćby kilkuminutowa medytacja. Pomocne są one bowiem w ujarzmieniu stresu.

Jak to zrobić? Wskazówka: Po przebudzeniu usiądź z wyprostowanym kręgosłupem i świadomie skup się na oddechu. Wykonaj wdech i wydech, za każdym razem licząc do pięciu. Czynność powtórzyć pięć razy. Następnie w tej samej pozycji daj sobie 5 minut na oczyszczenie umysłu i obserwuj pojawiające się myśli, ale nie skupiaj się na nich.

Pierwsze dwa punkty wykonujesz nie wychodząc nawet z łóżka 😉

3. Planuj – tylko na ten dzień

Przyjrzyj się zadaniom, jakie masz do zrealizowania danego dnia. Właśnie po medytacji, kiedy Twój umysł jest rozjaśniony. Spróbuj realnie ocenić, w którym momencie dnia będziesz mieć czas na przerwę. Może zaplanuj chwilę na zatrzymanie się, jeśli widzisz ciąg zadań, które mogą pochłonąć wiele energii. Niech ta przerwa nie będzie niczym skomplikowanym. Możesz wstać od biurka, czy zatrzymać samochód i się rozciągnąć. Taką chwilą dla siebie może być również zaparzenie ulubionej herbaty i danie sobie kilku minut na wypicie jej w spokoju. Im prostsze będą to sposoby, tym mniej obciążające, a dodatkowo pozwolą Ci naładować baterie.

4. Kontakt z naturą

Kiedyś było to częścią codzienności. Obecnie mamy coraz większy problem z odłożeniem telefonów, laptopów, poświęceniem czasu na kontakt z naturą. A to w niej znajdujemy rozwiązania na wszystko. To Ziemia jest w stanie zapewnić nam wszystko, co jest nam niezbędne do zachowania energii i motywacji. Rano możesz zaczęć od prostej rzeczy – podnieść rolety po obudzeniu się, w celu wpuszczenia słonecznego światła. Otwórz okno – wpuść do mieszkania świeże powietrze. W miarę możliwości, jeśli pogoda jest sprzyjająca, daj sobie przestrzeń na spacer, w ciepłe dni niech będzie i boso, po trawie. Medytuj na zewnątrz, na przykład na tarasie. Możesz też na balkonie wypić herbatę, delektować się jednocześnie wiatrem i słońcem.

5. Uważna dbałość o siebie samego

Codzienna rutyna jest niezwykle ważna. Nie traktuj jej jednak tylko i wyłącznie jako listy zadań do odhaczenia. Ważne miejsce ma tutaj uważność. Bądź jak najbardziej świadomy tego, co w danej chwili robisz. Skup się na najdrobniejszych czynnościach, nawet jeśli jest to mycie zębów, czy parzenie herbaty. Nie spiesz się i daj sobie czas o zadbanie o siebie samego – nie rób tego jak za karę. Zaopiekuj się sobą.

Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego prawda? Są to proste czynności, które pozwolą zachować balans energetyczny na cały dzień. Bądź uważny i dbaj o siebie. Każdy z nas zasługuje na to, aby bez wyrzutów sumienia okazać samemu sobie nieco troski i uwagi. Bycie dobrym dla siebie samego to przecież nic złego.

P.S. Zawsze możesz wspomóc się indyjskim żeń-szeniem – Ashwagandą 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *